Przeraża mnie rozdwojenie rzeczywistości
Bliżej mi do jednej nie ma wątpliwości
Na pewno nie do tej pełnej wrogości
Gdzie nienawiść to wyraz wolności
A zabrania się ludziom prawa do miłości
Modli się prezydent w kręgach kibolskich
Tych które przynoszą wstyd dla Polski
Nowocześni, jedyni prawdziwi patrioci
Reszta ma siedzieć cicho lub niech się wynosi
Nie ma tu miejsca dla obcych i mniejszości
Religia jest jedyną drogą praworządności
Wszystkim innym odmawiają godności
Natomiast USA rozgrzane do czerwoności
Gdzie rządzi Joker w swej wielkości
Przesiąknięty nienawiścią do szpiku kości
Dla drugiej strony nie ma żadnej litości
I boję się co dalej, szczerze to powiem
W Minneapolis już czuć grozy powiew
Gdy ginie kolejny niewinny człowiek
Myślę: kto następny skończy w grobie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz