06 lipca 2026

Dzień za dniem

 

Mógłbym, gdybym chciał

Chciałbym, gdybym miał

Miałbym, gdybym był

Byłbym, gdybym żył

Żyłbym… a chuj z tym


Mogłem, ale nie chciałem

Chciałem, ale nie miałem

Miałem, ale nie byłem

Byłem, ale nie żyłem

Żyłem i to tyle


Móc czy chcieć?

Chcieć czy mieć?

Mieć czy być?

Być czy żyć?

Żyć jak gdyby nigdy nic

01 lutego 2026

Siewcy lęku

 

Przeraża mnie rozdwojenie rzeczywistości

Bliżej mi do jednej nie ma wątpliwości 

Na pewno nie do tej pełnej wrogości 

Gdzie nienawiść to wyraz wolności

A zabrania się ludziom prawa do miłości

Modli się prezydent w kręgach kibolskich

Tych które przynoszą wstyd dla Polski

Nowocześni, jedyni prawdziwi patrioci 

Reszta ma siedzieć cicho lub niech się wynosi

Nie ma tu miejsca dla obcych i mniejszości

Religia jest jedyną drogą praworządności 

Wszystkim innym odmawiają godności 

Natomiast USA rozgrzane do czerwoności

Gdzie rządzi Joker w swej wielkości

Przesiąknięty nienawiścią do szpiku kości 

Dla drugiej strony nie ma żadnej litości


I boję się co dalej, szczerze to powiem

W Minneapolis już czuć grozy powiew

Gdy ginie kolejny niewinny człowiek

Myślę: kto następny skończy w grobie