01 lutego 2026

Siewcy lęku

 

Przeraża mnie rozdwojenie rzeczywistości

Bliżej mi do jednej nie ma wątpliwości 

Na pewno nie do tej pełnej wrogości 

Gdzie nienawiść to wyraz wolności

A zabrania się ludziom prawa do miłości

Modli się prezydent w kręgach kibolskich

Tych które przynoszą wstyd dla Polski

Nowocześni, jedyni prawdziwi patrioci 

Reszta ma siedzieć cicho lub niech się wynosi

Nie ma tu miejsca dla obcych i mniejszości

Religia jest jedyną drogą praworządności 

Wszystkim innym odmawiają godności 

Natomiast USA rozgrzane do czerwoności

Gdzie rządzi Joker w swej wielkości

Przesiąknięty nienawiścią do szpiku kości 

Dla drugiej strony nie ma żadnej litości


I boję się co dalej, szczerze to powiem

W Minneapolis już czuć grozy powiew

Gdy ginie kolejny niewinny człowiek

Myślę: kto następny skończy w grobie