Ciekawi mnie na ile jestem kim byłem
Przecież tak bardzo się zmieniłem
Iż z tamtymi ja mam wspólne tylko imię
Nad decyzjami przeszłymi się dziwię
Zażenowanie nimi już chyba nie minie
Gdyż nadal ciężko przełykam ślinę
A wstyd nienaturalnie wykrzywia minę
Nie zmienię tego, wiem - przyjmuję winę
I kiedy z przeszłości ludzi gdzieś minę
Jaki ja się w ich pamięci przewinie
Nie raz się z własnymi myślami biłem
Czy przypomną sobie jakąś mą przewinę
Jeśli tak, to czy chociaż przeprosiłem?
Przechodząc obok lekko głową skinę
Z nadzieją, iż nic złego nie zrobiłem
Do ich nieszczęścia się nie przyczyniłem
Wiem, że w życiu wiele błędów popełniłem
Nie jestem już jednak kim byłem
Chociaż wcześniejszych wcieleń tyle
W jednym się od lat nie zmieniłem
Faszystami gardzę jak gardziłem
Narodowców też nie polubiłem.
