06 września 2024

Wehikuł zmysłów

 

Gorzki smak piwa z Mariem i Bukiem na Curie

Idąc niczym Paniska we trójkę żeśmy jedno pili

Do teraz gdy dobrego browaru wezmę łyk

Znowu jestem z nimi jak gdyby nigdy nic


Już od pierwszych dźwięków Let it be

W ciągu jednej  chwili wracam do tych dni

Tych w których w naiwności swej

Myślałem, że zawsze już będzie ok


Spacerując bez celu czuję zapach prania

Jak tych spodni co wyprasowała mi mama

Wiele więcej nie pamiętam, już taka ma dola 

Gdyż upadłem na twarz z murów przedszkola


Gdy z Harry Angel przemknie jakiś kadr

Cofam się wtedy do licealnych lat

Zamiast tracić w szkole tak cenny ów czas

Paliliśmy szlugi, a bunt tlił się w nas


Opuszkami palców dotykam swych blizn

Kolejna podróż znajduje się w nich

Biegnę z ogryzkiem, zamykają się drzwi

Przechodzę przez szybę, płynie sporo krwi 

11 sierpnia 2024

Nieporozumienia

 

Jebać konwenanse

Życie nie posiada instrukcji

Nie dam się zamknąć nawiasem

I ogólnie, interpunkcji

Bywam aroganckim kutasem

Z powodu myślowych polucji

Doprowadzając czasem

Do niezamierzonej rewolucji

Lecz za każdym razem

Dochodzę do konkluzji

Co jest życia wyrazem

Iż jesteśmy różni

I to jest piękne właśnie

Że wcale nie musimy się lubić

Mieć możemy swoje zdanie

A nienawiść prowadzi do zguby


Dlatego, nie próbuj być mi przyjacielem

Postaraj się nie stać moim wrogiem

O przyjaźni wiem niestety niewiele

Tyle, że nie jeden wróg mnie kiedyś lubił

I że dla innych wódka była celem

A po pijaku obrażał mnie jeden z drugim

Nie pamiętając o tym, gdy już wytrzeźwieje

Jak gdyby nigdy nic, paliliśmy szlugi

Z innym, nie ma pojęcia co się dzieje

Gdyż jego słabością są dragi

Nie wiem czy ze mną się jeszcze pośmieje

Czy na zawsze rozeszły się nasze drogi

Po tym wszystkim, powiedzieć się ośmielę

Że jeśli człowiekiem rządzą nałogi

Nie można zrobić zbyt wiele

Podać rękę i nie podkładać nogi.

20 czerwca 2024

My

 

Równy każdemu jest każdy

Mówmy to, jesteś ważny

Horror, bezbronnych zniewolenie

Kolor i wyznanie, czy pochodzenie

Podziały te wymyślili ludzie

Miały dać status prawny obłudzie

Granice, twór sztuczny

Życie - los  okrutny

Niszczy nas nienawiść, czeka grób

Piszczy bieda, pusty brzuch

Król i klecha rządni władzy

Stół się łamie, pełne kabzy

Lubią być mądrzy

Mówią żeś gorszy

Lecz każdego nas czeka

Śmierć jest głucha i ślepa

Kobieta czy mężczyzna 

Poeta, maszynista

Kto kocha kogo i jak

To osobista sprawa i tak

Nieważne - mogą mówić cokolwiek

Jasne jest - człowiek to człowiek



A teraz przeczytaj od tyłu… Żartuję napiszę sam by prościej było.



Człowiek to człowiek - jest jasne

Cokolwiek mówić mogą - nieważne

Tak - i sprawa osobista to

Jak i kogo, kocha kto

Maszynista, poeta

Mężczyzna czy kobieta

Ślepa i głucha jest śmierć

Czeka nas każdego, lecz

Gorszy żeś, mówią

Mądrzy być lubią

Kabzy pełne, łamie się stół

Władzy rządni, klecha i król

Brzuch pusty, bieda piszczy

Grób czeka, nienawiść nas niszczy

Okrutny los - życie

Sztuczny twór - granice

Obłudzie prawny status dać miały

Ludzie wymyślili te podziały

Pochodzenie czy wyznanie i kolor

Zniewolenie bezbronnych - horror

Ważny jesteś, to mówmy

Każdy jest każdemu równy

22 maja 2024

Czas


Czy to najwyższy czas, by rozliczyć czas?

Czy na to jeszcze przyjdzie czas?

Gdy po wspomnieniach coraz częściej gnasz 

A po policzku spływa łza kolejny raz

Za tym co było, różnych życia faz


Dla serca to miód, lecz również i głaz

Gdy w piłkę się grało na gole nie na czas

Wspominając tych, których nie ma wśród nas

Słodki smak dymu, jaki miewał grass 

I kiedy ze wstydu zakrywałeś twarz


Wiem, że Ty również to uczucie znasz

Melancholia przychodzi , lecz Ty nadal grasz

W grę życia bez solucji, jedno życie masz

I nawet jeśli wszystko z siebie dasz

Będziesz krzyczał, drapał - nie masz szans


Lecz nie bój się marzeń, bez skrupułów marz

W końcu jak ja sobie sprawę zdasz

Nie ma znaczenia, w jakie układy się wdasz

Czy oczekiwania oblejesz, czy zdasz

Jak na każdego i na Ciebie przyjdzie czas


30 kwietnia 2024

Strach


Wychowany w strachu przed boskim gniewem

Na piersi z tortur symbolem

Latami w wierze przez życie swe szedłem

Niby zdany na wolną wolę


W głowy nasze wpajany był od lat wczesnych

Wyrzut sumienia za wszystko co złe

Obyś tylko nie korzystał z przemyśleń swych

Bo w piekle będą smażyć cię


I tak faceci w sukniach uczą nas jak żyć

Starożytni faceci to napisali

Lecz gdy inny facet chce suknię założyć

Najchętniej by wyśmiali


Natomiast Ty kobieto musisz pamiętać że 

Mężczyzny tylko liczy się zdanie

Urodzisz mu dzieci i dopilnuj niech zje

Służyć  to twoje zadanie


Pewny musisz być, że śmierć syna Bożego

Moja wina, moja wina

Choć do tego nie przyłożyłem palca swego

Moja bardzo wielka wina


Wiarę z czasem wyparło logiczne myślenie

Posłuchaj mnie brachu

Choć się staram, nie wiem czy to zmienię

Czy pozbędę się strachu.

01 kwietnia 2024

OJ!czyzna?


Krzyż, orzeł i butelka wódki

By opisać ten kraj wystarczy opis krótki

Gdzie wyimaginowane uczucia religijne

Od naturalnych uczuć są bardziej prawilne

Gdzie głowa państwa mówi, że ludzie to świnie

Tylko dlatego iż po ciężkim dniu, siedzą w kinie

A sam jak w dobrym gangsterskim filmie

Pod swój dach  przestępców przyjmie

Miłosierdzie i pomoc nie wszystkich się tyczy

A już na pewno nie tych spod wschodniej granicy

Lecz możesz być pewny tego

Że teraz idziemy na jednego

Dopomóż nam dobry Boże

By wygrał biały orzeł

09 grudnia 2023

Zaśmiecone

 

Dawno, dawno temu  już byłeś dla mnie  - Śmieciem

Nie mogłem jednak nic tobie powiedzieć.

Broniła, mówiła: „uprzedzony jesteś”,

„Walczę o rodzinę, nie wiesz jak to jest”.


Rodzinę? Czy Ty słyszysz się? 

Gdzie miłość, szacunek, gdzie więź

Nie, być z tobą chce, lecz ciebie chce mieć.

Skoro tego nie widzisz, to się dalej męcz.

Na to pierdolenie, powiedziałem jej.


I bardzo nie chciałem mieć racji w kwestii tej.

Liczyłem, że skoro nie poddaje się,

Choć to irracjonalne, jednak zmieni cię.

Ta próba musiała skończyć się źle,

Bo przecież ‚Nienadający się do recyklingu’ jesteś.


Czas pokazał jaki z ciebie śmieć,

Dla dzieci własnych, litości nie masz też.

Na radioaktywne promieniowanie, wystawiasz wciąż je,

Pod maską miłości zmanipulować chcesz.

By nienawiścią pałały do matki swej.


Tej, która po twojej stronie stawała codzień,

Gdy mówiłem, żeś grosza nie warty, a już na pewno nie jej.

Ona wciąż wierzyła, że przyjdzie ten dzień,

Gdy tymi słowami zaczepi mnie:

„Walczyłam i dobrze jest, bo nie posłuchałam cię”


Jednak jeśli wolą Twoją jest zostać gnojem, nie człowiekiem,

To pełne masz prawo do tego przecież.

Pamiętaj, że dzieci, dziećmi będą wcale nie tak długo jeszcze,

I gdy dorosną mogą zobaczyć, że jesteś zwykłym śmieciem.




18 września 2023

Myśl

Czy być sobą bezpiecznie jest być?

Serce bić mocniej zacznie, to będą bić?

Nie żyć jak mówią, nie pozwolą żyć?

W nic nie wierząc, nie znaczysz nic?

A śnić o wolności, można jeszcze śnić?

Nie gnić z zawiści, lecz pozwolić gnić?

Bo nić bez igły, nie potrafi nic zszyć.

Spadnie liść jesienny, niczym na ich twarze liść.

Jak widz nie bądź, po wolność do urn idź.

Nienawiść ich, skończy się nareszcie tlić.

I szczuć skończą, nie będą już drwić.

Czas iść do przodu, nie słuchaj lecz myśl.

By być sobą, bo tylko tak warto być.

 

02 czerwca 2014

AV

Audio/Video


Powoli przygaszane światło prowadzi mnie w ciemność, zasiadam wygodnie w fotelu i przez chwilę rozkoszuję się ciszą, która jest zapowiedzią wielkiego wydarzenia. I tylko jeden z drugim miażdży zębami popcorn, czy jakieś inne nachosy, trudno. Muszę to puścić mimo uszu. Siedzę i czekam by z ciemności urodził się obraz, a z ciszy dźwięk – małżeństwo idealne. Różnie to się zaczyna. Czasem to jest ryk lwa, innym razem chłopczyk łowi ryby siedząc na księżycu. Potem pojawiają się napisy, a wraz z nimi – muzyka. Coś bez czego obraz nie ma znaczenia.
Bo czym by był film bez muzyki? Co by nas utrzymywało w kinowej sali? Czy dobrze opowiedziana historia by się broniła? A aktorzy, czy oni podołali by oczekiwaniom? Same efekty specjalne były by wystarczającym bodźcem by wcisnąć nas w fotel? Każdy ma pewnie swoje zdanie na ten temat. Przecież niektórzy nawet nie zauważają muzyki wciągnięci w wartką akcję. Czy odczuli by jej brak gdyby jej nie było w ogóle? Może nie zrobiło by im to różnicy, może są i tacy. Natomiast ja sobie tego nie wyobrażam, pozostała by jedynie pustka. Głucha cisza pomiędzy scenami. Przecież już w filmach niemych, ciszę wypełniała muzyka.

Ścieżka dźwiękowa wiele ma twarzy. Kto nie pamięta napisów płynących z odległej galaktyki w rytm kosmicznych dźwięków John’a Williams’a w niesamowitym motywie przewodnim Gwiezdnych Wojen? Ten sam kompozytor w filmach Indiana Jones prowadzi nas w świat wielkich przygód na równi z głównym bohaterem. To tylko przykład Soundtrack’u w klasycznej formie. Muzyka w filmach jednak, nie zawsze ociera się o klasykę. Często motywami przewodnimi bywają utwory, czysto rozrywkowe. Jak choćby w filmach Cameron’a Crow’a. Sam był kiedyś dziennikarzem muzycznym i ta fascynacja mu nie minęła, a jego doświadczenia możemy wysłuchać w takich filmach jak: U Progu Sławy, Vanilla Sky, czy Elizabethtown. Czasami filmy zabierają nas w podróż po klubach w rytmach tanecznych, transowych. Idealnym przykładem jest Human Traffic, który zebrał gwiazdy muzyki klubowej tamtych czasów. Są też filmy muzyczne, opowiadające historie zespołów, wykonawców. Oliver Stone nakręcił obraz opowiadając psychodeliczną przygodę The Doors i Jim’a Morrisona. Tutaj podstawą ścieżki dźwiękowej są utwory zespołu. Są również musicale. Albo się je kocha albo nienawidzi, tak samo nie można przejść obojętnie obok muzyki im towarzyszącej. Czy to jest Moulin Rouge ze specjalnie zinterpretowanymi utworami m.in. Madonny, czy klasyka kina film Hair z hipisowskim przesłaniem Peace and Love.

Jest jeszcze jeden rodzaj związku między muzyką, a obrazem. Są to klipy. Kiedyś idealnie promowały one kino wielko budżetowe. Kto nie pamięta Bryan’a Adams’a i jego filmowego „hat-tricka”, (Everything I Do) I Do It for You do filmu Robin Hood: Książę Złodziei, Please Forgive Me z Trzech Muszkieterów, tu do Adamsa dołączył Sting i Rod Steward. Trzecim filmem z którym romansował jest Do Juan de Marco, a utwór to Have You Ever Really Loved a Woman? Ale teledyski mają jeszcze jedną stronę, często z kinem nie mają przecież nic wspólnego. Nie można jednak im odmówić małżeństwa między obrazem i dźwiękiem, a może to tylko związek partnerski? Nie mi to oceniać. Nie da się jednak ukryć, że klipy bywają filmowe. Opowiadają jakąś historię, dają do myślenia, zachwycają. Przykładem może tu być chociażby Aerosmith z początku lat dziewięćdziesiątych z przepiękną Alicią Silverstone. Nie jeden się w niej kochał, a role w klipach zespołu uznać można za najlepsze w jej karierze.

Kino opowiada nam historie, czasami wzruszające innym razem przerażające, opierając się w dużym stopniu na muzyce. Bo to ona wprowadza widza w odpowiedni nastrój. Czasami już po pierwszych nutach wiemy co się za chwilę wydarzy. Jednocześnie, dzięki filmom poznajemy historię muzyki, Amadeusz, Pianista, czy Backbeat. I w ten sposób wizja określa dźwięki. Obraz i muzyka, małżeństwo idealne… i żyli długo i szczęśliwie.
A po wszystkim pojawiają się napisy końcowe. Nie przebiegają one w całkowitym spokoju. Ich nieskazitelny układ mąci dźwięk, takie filmowe post scriptum. Zwykle nie jest to na tyle interesujące by zatrzymać nas przed ekranami, zdarzają się perełki ale… ale o tym innym razem.

Tak właśnie to wygląda w wielkim skrócie. W skrócie, bo nie da się w kilku słowach opowiedzieć o związkach jakie powstały z mariażu dźwięku z wizją. To coś co urzeka od wielu lat, coś co sprawia, że wydajemy ciężko zarobione pieniądze by rozkoszować się tym co możemy zobaczyć i usłyszeć. Świat z niesamowitą prędkością pędzi do przodu. Kiedyś muzyka należała tylko do wybranych, którzy dzięki dobremu pochodzeniu mogli kosztować w dźwiękowej ambrozji. Te czasy przeminęły na szczęście. Teraz dzięki dostępowi do Internetu można posłuchać wszystkiego, kiedy tylko chcemy. A fani tej czy innej muzyki na własną rękę ubierają w szaty swe ulubione utwory, montując amatorskie klipy.

Czym była by muzyka bez wizji? Kiedyś sobie dawała rade sama, jednak te czasy są za nami. Dziś w tak bardzo multimedialnym świecie wydaje się to mało realne. Filmy bez muzyki są jak bezduszne formy, muzyka bez obrazu to dusza bez określającego ją kształtu. Idealne połączenie, idealna para. Audio/Video

…to be continued