15 marca 2025

Brak plików

 


Miałem kiedyś marzenia

Lecz różne życia zdarzenia

A może proces starzenia

Lub trudności ich spełnienia

Przez ciągłe karmienie lenia

W pamięci są niczym złudzenia

Jak każdy też się zmieniam

Dochodzę więc do twierdzenia

Że już żadnych nie mam.


Jest teraz sprawą to oczywistą

Iż stałem się racjonalistą

Chociaż łatwo mi nie przyszło

Mam przed sobą kartę czystą

Z ciężkim sercem tutaj pisząc

Pokój nie jest sprawą przyszłą,

Teraźniejszą, rzeczywistą

Ludzie z biedy nadal piszczą

Umierając z głodu - milczą


I gdy świat na dobre tonie

Siedzą dumnie na swym tronie

Miliarderzy w fałszywej koronie

Dyktatorzy marzący o wojnie

Słuchamy ciągle ich pokornie

Gdy karzą być po którejś stronie

Nasze twarze ciągnąć po betonie

Uśmiechają do siebie wymownie

A my tylko myśli mamy wolne.